JUBILEUSZ ORKIESTRY NIEZWYKŁEJ

Wiejska orkiestra dęta w Choroniu jest niezwykła nie tylko dlatego, że w tym roku obchodzi jubileusz 90-lecia działalności i oczywiście grania, ale też dlatego, że jest jedną z nielicznych w kraju orkiestrą wiejską działającą samodzielnie;

niezależną od jakiegokolwiek zakładu pracy czy jednostki straży pożarnej.
Została założona 18 grudnia 1929 roku jako „Stowarzyszenie Orkiestry Dętej w Choroniu” z inicjatywy mieszkańców wsi przy finansowym wsparciu proboszcza Augustyna Kańtocha i ziemianina „dziedzica” Tadeusza Bylińskiego. Pierwszy Zarząd Stowarzyszenia … tworzyli: prezes – ksiądz Augustyn Kańtoch, sekretarz – Karol Witkowski, skarbnik – Ignacy Duda i członkowie: Franciszek Potempski i Hipolit Zielnica. Temu ostatniemu należy poświęcić więcej uwagi:
Hipolit Zielnica był zasłużonym dla wsi nauczycielem, pedagogiem z powołania; rodem z utworów Żeromskiego. W nowo powstałej orkiestrze odgrywał ważną rolę, bo grał na wielu instrumentach. Oprócz orkiestry założył także młodzieżowy zespół instrumentów strunowych, chór i kółko teatralne.

Przed wojną próby orkiestry odbywały się w domach prywatnych Karola Witkowskiego, Franciszka, Ignacego i Tadeusza Dudów oraz Tadeusza Potempskiego. Potem także w starej i nowej remizie OSP i w szkole podstawowej.
Wojna i okupacja przerwały działalność orkiestry; dokumenty stowarzyszenia były przechowywane w prywatnych domach sekretarza Karola Witkowskiego i skarbnika Ignacego Dudy. Po wojnie dzięki dużemu zaangażowaniu gospodarza stowarzyszenia Antoniego Podsiadlika i prezesa zarządu Ludwika Walaszczyka orkiestrę reaktywowano. Zostały też dokupione nowe instrumenty.

W 1958 roku zmieniono nazwę orkiestry; ze stowarzyszenia przekształcono ją na „Orkiestrę Wiejską w Choroniu”.
W latach 60-ych orkiestra przeżywała pewien zastój z powodu starzenia się jej członków, ale już w następnej dekadzie, dzięki napływowi młodych muzykantów, w większości synów i wnuków dotychczas grających, orkiestra zyskała nowe oblicze i nowe brzmienie, a to dzięki wprowadzeniu nowych instrumentów.
I rozwija się nadal. Powstały nowe swoiste „dynastie” chorońskich orkiestrantów. Obecnie grają potomkowie Franciszka Potempskiego, Tadeusza Dudy, Kazimierza Gawrona, a także czterech braci Chwastków.

Na zakończenie warto przytoczyć jedno z wydarzeń z dziejów orkiestry, które można zaliczyć do niezwykłych: Przypadkowo, w 1982 roku, w stanie wojenym, zdarzyło się, że nasza orkiestra wprowadziła czoło pielgrzymki warszawskiej Alejami Najświętszej Marii Panny na Jasną Górę, gdyż nasze pielgrzymki; to jest warszawska i chorońska spotkały się na początku Alei NMP.
Na czele pielgrzymki chorońskiej maszerowała nasza Orkiestra Wiejska, a za nią pierwsza grupa pielgrzymki warszawskiej z prymasem Glempem.

Kończąc ten krótki rys dziejów naszej orkiestry (podkreślam „naszej”, bo w ostatnich latach Gminny Ośrodek Kultury przejął nad nią patronat nie tylko honorowy, ale i finansowy) życzymy chorońskim orkiestrantom sukcesów i dalszych jubileuszy. Zaś swoistą klamrą zamykającą nasze życzenia niech będzie sentencja zawarta w liście z podziękowaniami za grę naszej orkiestry na odpuście w Zrębicach: „Wieś bez orkiestry jest jak łąka bez kwiatów”.

Opracował: Wiesław Popielak